3 stycznia 2018

Chleb pytlowy


Dawno nie było domowego chlebka, więc pozwólcie, że teraz zapoznam Was z przepisem, który do nieskomplikowanych i prostych nie należy. By upiec ten w pełni żytni pytlowy chleb, potrzebny jest zakwas chlebowy. Jak to wyhodować pisałam dokładnie w tym wpisie. Oprócz zakwasu głównym czynnikiem, który wpływa na smak chleba, jest czas. Pieczywo składa się z trzech faz i każda wymaga trochę cierpliwości no i czasu ;). Wiem, że większość osób, gdy widzi tak skomplikowany przepis, woli poszukać czegoś prostszego, np. takiego pszennego chleba codziennego na drożdżach, który upieczemy z zaledwie 4 składników. Zachęcam jednak do pieczenia bochenków na zakwasie- są zdrowsze, jak dla mnie smaczniejsze, lekko kwaskowate, ciężkie, wilgotne i dłużej świeże. Ktoś powie: "To trochę jak porywanie się z motyką na słońce...". Nic bardziej mylnego! Po dokładnym przeanalizowaniu przepisu, staje się on w pełni zrozumiały. To przepis nieco z wyższej półki, ale w zasięgu każdego piekarza- zarówno początkującego jak i zaawansowanego. Powodzenia! :)


Składniki:

I faza- półkwas:
44 g aktywnego zakwasu żytniego
51 g letniej wody (24-26 st.C)
100 g mąki żytniej typ 720

II faza-kwas pełny:
195 g półkwasu z I fazy (dokładnie cały)
197 g ciepłej wody o temperaturze 30-32 st.C
178 g mąki żytniej typ 720
3 g świeżych drożdży

III faza- ciasto właściwe:
573 g kwasu pełnego z II fazy (dokładnie cały)
180 g wody o temperaturze 30 st.C
9 g soli
300 g mąki żytniej typ 720


Przygotowanie:

I faza- półkwas: Składniki wymieszać w dużej misce, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (temperatura około 26 st.C) na 6-9 godzin. Ciasto będzie mocno zbite, ciężko będzie je zagnieść- takie ma być :).

II faza- kwas pełny: W ciepłej wodzie rozpuścić drożdże, dać cały półkwas z I fazy (195 g) oraz wsypać mąkę żytnią. Całość dokładnie wymieszać i pozostawić pod przykryciem na 4-5 godzin w temperaturze otoczenia 30-32 st.C.

III faza- ciasto właściwe: W ciepłej wodzie rozpuścić sól, dać cały kwas z II fazy oraz mąkę żytnią. Całość mieszać przez 5-10 minut. Po tym czasie przykryć miskę z ciastem ściereczką i pozostawić na kuchennym blacie na 30 minut do odpoczęcia, następnie przełożyć do długiej formy keksówki (u mnie 30x10 cm) wysmarowanej masłem i oprószonej mąką żytnią (ja dodatkowo wykładam formę papierem do pieczenia, co znacznie ułatwia wyciąganie chlebka). Zwilżoną w wodzie łyżką wyrównać powierzchnię. Po raz ostatni odstawić ciasto do wyrośnięcia tym razem na 60-90 minut.

Pod koniec tego czasu rozgrzać piekarnik do 230 st.C Chlebek wysmarować z wierzchu wodą (u mnie woda wymieszana z syropem klonowym- ciekawy smak skórki po upieczeniu :)). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 5-10 minut w 230 st.C, po czym zmniejszyć temperaturę do 190 st.C i zapiekać jeszcze przez około 30-40 minut.

Upieczony chlebek wyjąć z piekarnika, gdy lekko przestygnie wyjąć również z formy i przenieść na kratce w celu wystudzenia. Smacznego!

Źródło: klik


1 komentarz:

  1. Oczami wyobraźni już dekoruję ten chlebek :) Może uda mi się wysłać zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń