27 grudnia 2018

Śląskie makówki


Wiem, że po świętach mało kto ma ochotę na cokolwiek do jedzenia, ale nie mogłam pozwolić, by ten przepis czekał do następnego roku. Dzisiaj troszkę o naszych tradycyjnych śląskich makówkach na mleku, czyli o jednej z obowiązkowych potraw z maku na świątecznym stole w tym regionie. Urodziłam się na Górnym Śląsku i wciąż tutaj mieszkam. Odkąd tylko pamiętam, w Wigilię zawsze była spora, najczęściej biała miseczka we wzorki z czymś, co wyglądem raczej nie zachęcało do spróbowania. Takie to wodniste, papkowate i w dodatku z rodzynkami... jak to małe dziecko, na język nasuwało mi się tylko jedno słowo: fuuujj!!! Co roku makówki przygotowywała moja Babcia (podobnie jak kompot z suszu, ale do niego wciąż nie umiem się przekonać ;)). Wszyscy się nimi objadali, a ja omijałam je szerokim łukiem. Jednak w tym roku to się zmieniło. Pokochałam nasze śląskie makówki na tyle, że w te święta zrobiłam je sama. 

Jak się robi makówki po śląsku? 
Moje nie są tak bardzo wodniste jak u mojej Babci. Słodzone są tylko miodem i mają mnóstwo bakalii! Gotowane oczywiście na mleku, ale w biedniejszych domach gospodynie robiły też na wodzie. Masę makową przekłada się moczonymi w gorącym mleku sucharkami lub bułkami. Potrawa podawana najczęściej w misce. Swoją drogą, jestem ciekawa czy je znacie. Słyszałam, że w innych regionach mówi się na nie "makiełki"...?  


Składniki:

Makówki:
200 g maku mielonego
1 litr mleka
50 g masła
50 g miodu (lub więcej)
50 g orzechów włoskich
50 g migdałów
50 g orzechów laskowych
50 g rodzynek
50 g suszonej żurawiny

Dodatkowo:
ok. 150 g sucharków
3/4 szkl gorącego mleka
2 łyżeczki miodu
kilka migdałów i orzechów do dekoracji


Przygotowanie:

Makówki: Mielony mak zalać mlekiem (1 litr) w dużym garnku. Dodać masło, miód oraz wszystkie bakalie (można je posiekać). Całość gotować przez około 15-20 minut co jakiś czas mieszając. Masa zgęstnieje.



Gorące mleko (3/4 szkl) wymieszać z miodem. Do jednej większej miski lub kilku mniejszych nakładać naprzemiennie gorącą masę makową i zamoczone w mleku z miodem sucharki. Wierzch makówek udekorować wedle uznania, np. migdałami, orzechami, wiórkami kokosowymi itp. Po wystudzeniu wstawić do lodówki. Najlepsze następnego dnia. Smacznego!

Rady:
- proporcje bakalii można dowolnie modyfikować i poszerzać o skórkę pomarańczową, wiórki kokosowe, ekstrakt migdałowy itp.
- sucharki można zastąpić chałką lub maślanymi pszennymi bułkami.
- makówki należy przechowywać w lodówce.

7 komentarzy:

  1. Podoba mnie się ten przepis, jestem fanką bakali w cieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas makiełki zapieka się w piekarniku, z wiórkami masła na wierzchu (bakalie są tylko w masie makowej) i podaje na ciepło.
      Ewa

      Usuń
  2. Takie jedzenie to ja bardzo chętnie bym zjadł w jakiś wolny weekend.Tylko tak naprawdę to nie ma mi kto ugotować to.

    OdpowiedzUsuń
  3. mak mogę jeść w każdej ilości i nie tylko na święta ;)

    OdpowiedzUsuń